cimbria
33 lata
Norwegia
toyatyna
31 lat
Polska
Ivar15
42 lata
Dania
H.C.
54 lata
Dania

Listy czytelników

 Uwaga! Jesli ktos probuje reklamowac swoje towary na Meetpol bez mojej wiedzy, na przyklad kosmetyki, prosze dac mi znac. Z gory dziekuje :)  Marlena

Prezentuje list Mileny, ktory odpowie na wiele pytan, jakie otrzymuje od pan Milena wyszla za maz dwa lata temu. Poprosilam ja aby podzielila sie swoimi wrazeniami i oto jest jej list. Cytuje dokladnie tresc listu, tak jak go napisala.

"Pamietam ze bylo lato, a ja pracowalam w przygranicznej firmie niemieckiej jakis czas.
Zaraz potem nie mogac znalezc pracy po studiach,(po tym jak wrocilam z 2-letniego pobytu wNiemeczech)
zachaczylam sie w miejscowej ksiegarni jako sprzedawca....
Przez ostatnie 3 lata los mi nie sprzyjal w milosci, bedac w Niemczech tez nie spotykalam
wartosciowych ludzi na tyle zeby sie znimi zwiazac. Bylam w lekkim
przygnebieniu bo jak i w milosci i w karierze nic mi nie wychodzilo.

Po tym jak wracalam z pracy jesli mialam sile i czas siadalam na internecie
bo niby co mialam robic w samotne wieczory.... no i pewnego
dnia natrafilam na strone Pani Marleny, weszlam na te stronke
poczytalam, i sobie pomyslalam czemu nie, zobaczymy co sie stanie, i
sie zarejestrowalam na meetpolu.
Ale jakos to wszystko mi na tej stronie wydawalo sie utopijne, bo mysle no jak to
mozliwe ja wPolsce no i jakiemu Dunczykowi chcialo by sie szukac dziewczyny
z Polski bedac w Danii. Czytajac na stronie meetpola listy roznych kobiet pomyslalam,
a noz moze cuda sie zdarzaja......Poogladalam fotki dunskich panow ich opisy
zainteresowania i postanowilam zalozyc profil. Tak po prostu zalozylam i
zaraz potem zapomnialam o tej stronce.... az do chwili jak zaczely
pojawiac sie meile. Nie powiem ze byla ich masa, nie pisalam z duza
iloscia mezczyzn, najpierw napisal to jeden to drugi, albo on nie
wzbudzil mojego zainteresownia, albo pisanie nie bylo regularne. no i
pewnego dnia napisal do mnie Moj terazniejszy maz...... i tak sie
zaczelo....pisalismy codziennie.
Moja wyobraznia zaczela mi dzialac, zaczelam wyobrazac sobie jego na zywo,
ten skandynawski kraj, zaczelam sobie przypominac ze zawsze Dania kojarzyla
mi sie z czyms pieknym i dobrym-nie wiem czemu moze naczytalam sie za duzo
bajek Andersena.
No ale jak to bywa kobieta zmienna jest, w tym punkcie jak wyobraznia
zaczela mi dzialac, w tym samym czasie sie obudzilam i pomyslalam"
dziewczyno czym Ty sie ludzisz, ze On przyjedzie i co?zabierze Cie 
stad?" No i tak sie stalo ze przestalam odpisywac na jego listy, albo mi
sie nie chcialo albo czasu nie mialam.....
Ale ON nie dawal za wygrana pisal codziennie co dwa dni....az w koncu
po miesiacu cos mi zadzwonilo w glowie.....skoro on tak pisze codziennie
-nie orzymujac ode mnie zadnych odpowiedzi, to chyba mysli powaznie o mnie
i o tej calej pisaninie, no i znowu zaczelam reguælarnie z nim pisac....zaraz potem na
pisaniu sie skonczylo i zaczelo sie telefonowanie, zaznaczam ze listy ja
pisalam po niemiecku a on odpisywal po angielsku, jesli telefonowalismy
to rozmowa odbywala sie po niemiecku.
No i to w co nie wierzylam stalo sie, po3 miesiecznym pisaniu i dzwonieniu
przyjechal do mnie do Polski, to znaczy oczywiscie nie zaprosilam go do domu,
zatrzymal sie w pobliskim hotelu. Nie zapomne do dzisiaj jak szlam na to spotkanie,
caly czas balam sie ze mi sie nie spodoba i bedzie tragedia, jak on wyglada
jak sie dogadamy, wszystko mi buzowalo w myslach.
No ale spotkanie nie bylo takie straszne:), odrazu mi sie spodobal, a co
najbardziej mnie zaintrygowalo to jego skandynawska uroda....
dokladnie tak sobie jego wyobrazalam, wygladal nawet lepiej niz na zdjecach....
No i sie spotkalismy, oczywiscie atmosfera przez pierwsze 30 minut byla napieta,
bylo widac ze On tez czuje sie nieswojo, zaprosil mnie na kolacje i tak
sie zaczelo.
Wracajac do domu umowilismy sie na drugi dzien, i tak
codziennie, czwartego dnia mial wyjezdzac do Danii, dzien przed zaprosil
moich rodzicow na kolacje, chcial ich poznac. Rodzice byli nim
zachwyceni, nawet mama nie rozumiejac ani slowa po angielsku.....
No i tak piekne 4 dni sie skonczyly wrocil do domu....i mysle ok co dalej,
przeciez nie bede tego kontynuwoac jesli bedziemy tak do siebie jezdzic
co 6 miesiecy.....
Ale problem sie rozwiazal, zaraz po tym jak opuscil Polske napisal mi zebym
sie przeprowadzila do Danii i zamieszkala z nim, bo jestem kobieta ktorej
zawsze szukal, i tak sie stalo, wyjezdzajac zostawilam cala rodzine w panice
oprocz taty, ktory mowil ze wszystko sie moze zdarzyc w milosci i trzeba dawac szanse :),
no i przybylam do Danii.....Pamietam jak Brian opowiadal ile tu jest pracy i jak lekko sie
zyje, tak to prawda, ale pozwole sobie zaznaczyc ze jeszcze latwiej sie
zyje jesli znasz jezyk dunski.
Wspominajac pierwsze dni tu w Danii nie zapomne jednego jak przez
pierwsze dni zaczlem robic porzadki, mycie okien na pierwszym miejscu, a
Moj przyszly maz przyznal sie ze kurcze wszystko sie zgadza bo na
stronie meetpola jest wlasnie napisane ze jak Polka przyjezdza do
Dunczyka to odrazu okna myje.... haha ale to byla zabawna historia,
podejrzewam ze sprawdza sie w wielu przypadkach....
Bedac 5 miesiecy w Danii postanowilismy sie pobrac, czego nie zaluje do dzis,
wiem ze to byla szybka decyzja...ale na co czekac.
Slub odbyl sie w Danii, maly i skromny z rodzina, przyjechala rodzina z Polski,
byla rodzina meza, tesciow mam przewspanialych bardzo duzo mi pomogli szczegolnie tesciowa.
Prace mam, do szkoly jezykowej chodze i ucze sie jezyka dunskiego, bo sie
przekonalam ze to podstawa tu, bez tej chociaz podstawowej znajomosci nie
pracowalam bym tam gdzie dzis. Stac mnie na duzo rzeczy, na ktore bym
sobie w Polsce nigdy nie pozwolila, a jak na warunki dunskie zarabiam
srednio, a pomimo to czuje ze zyje w luksusie.
Na koniec pragne zachecic kazda kobiete ktora nie ma szczescia w milosci zeby
sie nie bala zmian nawet tych wielkich, milosc mozna znalezc wszedzie, a na pewno
w ramionach Dunczyka, sa to najwspanialsi najczulsi mezczyzni Moim zdaniem,
a Dania jest krajem gdzie najwiekszy problem moze byc najmniejszym, a
skandynawski klimat potrafi rozwiac wszystkie szare mysli..."

Meetpol to nie tylko biuro matrymonialne i randki na internecie. Staram sie rowniez sluzyc rada i pomoca. Jesli macie Panstwo pytania prosze pisac do mnie na  info@meetpol.com

Zycie zaczyna sie po 50-tce   (list napisany 9.stycznia 2008 przez jedna z uzytkowniczek meetpol)

Witam serdecznie,
Chyba minal juz rok, od momentu kiedy po raz pierwszy zalogowalam sie na strone meetpolu.I byla to doskonala decyzja! liczylam ze moze uda mi sie zawrzec jakas sympatyczna znajomosc - na powazny zwiazek nie liczylam!Za soba mialam wielka zyciowa burze, powazne problemy po trudnym i dlugoletnim zwiazku.
No i stalo sie!Nagle i niespodziewanie. Uczucie mnie sama zaszokowalo. Nie wierzylam, ze to mozliwe!
Trafilam na czlowieka, jakiego istnienia sobie nawet nie wyobrazalam.
Urzekl mnie swoja wielka dobrocia, prostota, naturalnoscia i szacunkim dla drugiego czlowieka.
Niedlugo minie rok naszej znajomosci. Cudowny rok, w trakcie ktorego nasze uczucie powoli dojrzewalo...
Doszlismy do momentu, kiedy wiemy, ze na pewno chcemy byc razem.
Ucze sie wiec tego bardzo trudnego jezyka, a on uczy sie polskiego. Mam nadzieje, ze juz wkrotce odleglosc przestanie nas dzielic i bedziemy cieszyc sie swoja bliskoscia na codzien.
Dziekuje Marleno za dana mi szanse na szczescie, milosc i odzyskana wiare w sens istnienia.
Dzieki Tobie wiem, ze nie wszystko za mna a odwrotnie - wszystko co najpiekniejsze dopiero sie zaczyna!
W wieku prawie 50 lat zaczynam nowe zycie!
Pozdrawiam serdecznie
Irena ze Swinoujscia

Marta z Bialegostoku pyta: Czy Duńczycy różnia sie od Polaków – w sposobie ubierania sie,czy bardziej dbają o siebie, czy są mniej szarmanncy
(pewnie nie przepuszczaja kobiet w drzwiach, nie całują w rękę)jakie sa różnice w zachowaniu, kulturowe -? Mniej patriarchatu?

Jesli chodzi o ubranie, to ubieraja sie stosownie do okazji. Dobrze sytuowani Dunczycy cenia sobie jakosc wiec ubieraja sie dobrze ale zarazem wygodnie, preferuja sportowy styl. Generalnie przecietny (podkreślam - przeciętny) Dunczyk ma wiecje srodkow do dyspozycji niz Polak, a wiec sila rzeczy stac go na wiecej i lepiej. Ale trzeba tu zaznaczyc, ze przyslowiowy szpan jest tu pojeciem absolutnie obcym i na co dzien niemozliwe jest odroznienie po stroju czy ma sie do czynienia z dyrektorem firmy czy z jego podwładnym.

Takie niewybijanie sie z tlumu jest tu poczytywane za duza zalete i jest przejawem bardzo zdrowego swiatopogladu. Niepisane prawo mowi „Niech ci sie nie wydaje, ze jestes lepszy od innych“ i to prawo panuje tu na kazdym kroku. Czy to jest szpital, gdzie trudno sie zorientowac czy sie rozmawia z ordynatorem czy z portierem, bowiem obydwaj sa jednakowo uprzejmi dla kazdego pacjenta, czy to jest szkola, czy jakikolwiek urzad, sklep itd.

Czy Dunczycy sa szarmanccy? Nie, nie sa, ale pomagaja zonom w zakupach i w kuchni, swietnie gotuja, pieka ciasta, chleby, ucza sie tego zarowno w domu jak i w szkole na zajeciach gospodarstwa domowego.

Czy Dunczycy caluja w reke? Nie, to jest absolutnie nieznany zwyczaj w Danii, ale bardzo lubia chodzic reka w reke.
Czesto widzi sie pary nawet w bardzo podeszlym wieku, ktore spaceruja trzymajac sie za rece.

Jak traktują kobiety? Bardziej po partnersku?

Tak, kobiety walczyly o to prawo zawziecie i mozna powiedziec, ze sobie wywalczyly i maja to czego chcialy, sa traktowane po partnersku (dlatego podawanie ognia i przepuszczanie w drzwiach to rzadkie przypadki) Kobiety tutaj lubia byc samodzielne, sa smiale, biora z zycia to na co maja ochote nie pytajac mezczyzny o zdanie, same decyduja o swoim zyciu, robia kariery, uwazaja, ze wychowanie dzieci to sprawa obojga rodzicow i na dowod tego czesto odchodza od mezow powierzajac wlasnie im obowiazek ich wychowania. W starszym pokoleniu Dunczykow jeszcze widac nasz polski patriarchalny typ rodziny.

Roznice kulturowe?

Poniewaz Dunczycy sa ludzmi zdrowego rozsadku to to praktyczne myslenie przejawia sie we wszystkich dziedzinach zycia.

Pieniadze sa tego typowym i najlepszym przykladem. Od tego sie wiele zaczyna i czasem niestety konczy. O pieniadzach mowi sie tu jawnie, to co u nas nie wypada, tu jest na porzadku dziennym. Na przyklad 20-letni syn mojego meza przyjezdzal do nas prac swoje rzeczy, poniewaz nie mial pralki i placil za to 10 koron za kazdym razem. Kiedy para idzie do restauracji ona czesto placi za siebie, jakby dając do zrozumienia "jesteśmy partnerami pod każdym względem", chyba ze jest zaproszona przez swojego narzeczonego i on jej to wyraznie mowi – zapraszam i ja place.

Nawet jesli kobieta i mezczyzna kochaja sie do szalenstwa to zawsze ktoregos dnia padnie pytanie Czy nas na to stac? Ile to kosztuje? A gdzie chcialabys pracowac kochanie? Co chcialabys robic? Ale pod tym względem nie różnimy się prawda? To jest naturalne również i u nas w Polsce, że młode pary wspólnie odpowiadają za ekonomię rodziny.

Ola z Poznania pyta: Czy może wśród Duńczyków jest moda na zonę - Polkę?

To nie jest kwestia mody. Na to Dunczyk jest, jak powiedzialam zbyt praktycznie skonstruowany. To jest po prostu nowa mozliwosc, ktora sie przed nimi otworzyla. Zimna wojna nie pozwolila im na kontakt z nami, potem jeszcze resztki propagandy robily swoje, troche bali sie tych bialych niedzwiedzi grasujacych po Warszawie, bo dla starszego pokolenia dunczykow Polska to jedna z republik Rosji.
Ale to nie moda, to nasze niespotykane i nieznane tutaj zalety przyciagaja uwage dunskich mezczyzn. Jakie? proszę czytać dalej...

Kasia z Warszawy pyta: A jak Polki wypadaja na tle Dunek? Czy są bardziej "kobiece" - uległe, czy bardziej dbają o swój wygląd na co dzień, czy od razu można poznać Polke po zbyt eleganckim na co dzień stroju? (tak mi się wydaje - może to sterotyp?) czym się różnią (o ile się różnią)?

Tak odpowiem na to pytanie, nie ujmujac kobietom innych nacji: Polki sa piekne, ale tego nie wiedza, poniewaz to piekno mozna dopiero dostrzec na tle brzydoty, a znalezc w Polsce brzydka dziewczyne jest niemoliwe, trzeba by wyjechac do innego kraju ;-)

To prawda, ze dbaja o swoj wyglad i bardzo dobrze. Bo lepszy jest przesadzony makijaz od zadnego. To wspaniale, ze Polki staraja sie byc eleganckie, robia to czesto skromnymi srodkami ale sa pomyslowe i pracowite i efekty sa duzo lepsze niz gdyby mialy do dyspozycji duzo pieniedzy tak jak kobiety na “zachodzie”.

Bardzo czesto Duńczycy po powrocie z Polski zadaja mi pytanie: "Jak to sie dzieje? Mowi sie, ze przecietni Polacy nie dysponuja ogromnymi środkami pieniężnymi, a Polki są takie piękne i chodza tak zadbane i elegancko ubrane?"

Tak, Polki sa bardziej kobiece i delikatne w porownaniu z innymi kobietami ale nie powiedzialbym ze sa ulegle, bo Polki zawsze maja swoje zdanie i staraja sie swoje racje przeforsowac.

Poza tym sa bardzo lojalne i rodzinne i zahartowane w polskich bojach o przetrwanie i nie zrazaja sie drobnymi niepowodzeniami, trwajac przy mezu bez wzgledu na to czy np. firma splajtowala czy nie. Nie bedzie rownież dla nas niczym odkrywczym kiedy powiem, ze polskie dziewczyny sa wierne. Trzeba doprawdy wiele by zraziły się do partnera i odeszły.

A jak jest w Danii?
W Danii sprawy seksu nie sa tematem tabu. Podchodzi sie do tych spraw otwarcie, uwazajac, ze seks jest jedna z naturalnych potrzeb czlowieka jak jedzenie i picie.
Odejscie do innego mezczyzny nie jest wiec rozwazane w kategorii “Zbrodnia i Kara”
Zmiana partnera bez wzgledu na to jak czesto to nastepuje, nie ujmuje kobiecie wartosci, tak samo jak nie krytykuje sie mezczyzny, ktory to czyni, a wiec na tym polu tez mamy rownouprawnienie. Niewiernosc czesto jest przyczyna rozpadu zwiazku. Zniechecony i rozczarowany mezczyzna traci ochote do szukania nowej partnerki lub probuje ja znalezc poza granicami kraju, zwlaszcza kiedy slyszy, ze sasiad lub kolega z pracy ozenil sie z Polka i tworzą  bardzo szczesliwy związek.

Malgosia z Konina pyta: Czy takie pary są dobrane? czy pasują do siebie? Czy sa jakies przesłanki ku temu, żeby pasowali bardziej niz np. przeciętna Polka z przeciętnym Anglikiem ?

Ja nie dobieram ludzi, to byloby wchodzenie w kompetencje tego co nad nami. Ja stwarzam tylko ludziom mozliwosci znalezienia sie. Nie twierdze, ze Dunczycy sa wyjatkowo dobrym materialem na mezow w porownaniu z mezczyznami innych nacji, poniewaz nie moge wiele powiedziec na temat tych innych ale....to co wiem o Dunczykach, wystarczy zeby wlasnie ich paniom polecic.

Oprocz takich cech jak uczciwosc, prawdomownosc, szczerosc, otwartosc, prostolinijnosc, wiernosc, pracowitosc, solidnosc, lojalnosc, jest wiele innych jak na przyklad dotrzymywanie danego slowa, niezwykla punktualnosc, rzetelnosc, dbanie o dom, wiele talentow jak na przyklad talenty rzemieslnicze.

Nikt tak jak Dunczyk nie przerabia, przebudowuje, unowoczesnia i nie ulepsza swojego domu.

Prawie kazdy Dunczyk to murarz, ciesla, malarz, ogrodnik, hydraulik, stolarz.....dlugo by wymieniac, w jednym ciele, a przy tym piekarz i kucharz.

A wiec prosze tylko rzucic haslo swojemu dunskiemu mezowi, ze powinien polozyc nowe plytki przed drzwiami, a mozecie byc pewne, ze na drugi dzien zabierze sie za prace, albo „przydalby nam sie kochanie nowy taras“, a nastepnego dnia przyjedzie z kolega i przyczepa zeby rozebrac stary taras, nowa kuchnia? W weekend zabierze cie do najlblizszego sklepu zeby obejrzec meble, krany i kuchenki. Poza tym jak pisałam, kochaja gotować i robią to bardzo dobrze.
Lagodni, spokojni, zrownowazeni, swobodni w obyciu, lubia sport, szanuja swoja prace, kochaja nature i zwierzęta.

Na pozor chlodni, nieskorzy do okazywania uczuc i mowienia o nich ale dla tej jednej jedynej niezwykle oddani i topiacy sie jak wosk w cieple prawdziwej milosci.

Ala z Torunia pyta: Mam pytanie związane z Duńczykami rozwiedzionymi. Jestem osobą wierzącą i pewnie powinnam zaznaczyć  w profilu, ze wolałabym nawiązać znajomości z kawalerami. Czy to byłoby " grzeczne" ?

Mozna smialo pisac w profilu, ze ma byc kawaler. Tu nie ma nic co jest grzeczne czy niegrzeczne, tylko uczciwe i nieuczciwe. Trzeba smialo pisac o tym czego sie chce zeby uniknac pozniej nieporozumien.

Ciekawostka

Dunczycy maja magiczne slowo, ktorego nie ma w naszym slownictwie, a ktore po czesci swietnie charakteryzuje ich mentalnosc, sposob bycia i zycia.
To slowo to “Hygge”

Zeby to jedno dunskie slowo opisac, nalezy uzyc kilku polskich slow. A wiec oznacza ono zarazem przytulnosc, przyjemna atmosfere, mily nastroj, przyjazne otoczenie, mile wrazenie, przyjemne przezycie….

Jesli jakies spotkanie bylo “hyggelig” to znaczy, ze wszyscy sie dobrze bawili, byla przyjemna atmosfera, dobre jedzenie, przytulne miejsce i wszyscy wyniesli dobre wrazenia ze spotkania.

Jezeli mieszkanie czy pokoj jest “hyggeligt” to oznacza, ze jest przytulnie urzadzony, sa np. ladne meble, jakies poduszki na kanapie, kwiaty, pala sie swiece, jest czysto, cieplo i przyjemnie. Wchodza goscie i mowia “O, jak u ciebie jest “hyggeligt” Czasem kolezanka dzwoni do kolezanki i pyta “Co robisz?” A ona odpowiada “ Jeg hygger mig” - czyli w wolnym tlumaczeniu ”Hyggam sie”, co moze oznaczac, ze siedzi sobie w domu przed telewizorem, przykryta kocem, na stole stoi miseczka chipsow albo czekoladki, do tego butelka Coli, dziewczyna ma wolne od pracy i obowiazkow i oglada sobie wlasnie jakis ciekawy film na DVD. I takie “hygganie” sie cenia sobie Dunczycy niezmiernie wysoko. Tym roznia sie od na przyklad Niemcow, ze umieja rownie solidnie pracowac ale jednoczesnie umieja i bardzo wysoko sobie cenia dobrze odpoczac w milej, spokojnej i przyjaznej atmosferze. Dobry odpoczynek wiaze sie nierozerwalnie z dobrym posilkiem.
A jak zjesc to rowniez wypic i powinno to byc dobre wino ewentualnie dobre dunskie piwo Carlsberg lub Tuborg.

Gdzie i jak mozna dobrze odpoczac?

Moze to byc spotkanie rodzinne, gdzie sie serwuje bardzo dobre jedzenie. Moze to byc spotkanie z przyjaciolmi, na ktore kazda osoba przynosi swoj posilek; Anders wino, Kirsten klopsiki, Hans salate, a Inge deser. Moze to rowniez byc wypad do kregielni z kolegami z pracy, koniecznie ze wspolnym dobrym posilkiem, ktory zjada sie w milej, wesolej atmosferze, gdzie wszyscy czuja sie swobodnie i nieskrepowanie.

I na pytanie “Jak bylo wczoraj wieczorem na spotkaniu?” Co odpowiadaja?
Oczywiscie - “Bylo hyggeligt!”

Na temat Danii przeczytacie panie duzo duzo wiecej na bardzo interesujacej stronie pani Maryli Twardowskiej Spangshus. Sa tam rozdzialy, w ktorych autorka mieszkajaca w Danii od 1980 roku, wspaniale opisuje dunskie tradycje i zwyczaje. Znajdziecie tam panie rowniez ciekawe zdjecia miedzy innymi
z dunskiego slubu. http://www.spangshus.dk/dunczycy/index.htm

 A tu jest link do artykulu z Gazety Bialostockiej o mnie i poczatkach biura :) jeste takze forum, gdzie mozna sie wypowiedziec    Zapraszam  :)))    

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070209/MAGAZYN/70208008&SearchID=7327402262399

Programowanie, pozycjonowanie i opieka websign.pl